sobota, 20 listopada 2010

 W dzisiejszym Mam Talent mogliście mieć okazję zobaczyć/usłyszeć zespół Diverso i ich interpretację piosenki „Regresa a mi”.
Powiem szczerze, mnie się nie podobało a nawet się trochę wynudziłam.
Doceniam chęć, pasję i radość, jaką to może dawać ludziom jednak wolałabym, żeby to zostało tam, gdzie obecnie jest, nie dalej i nie bliżej.
Słychać było niedociągnięcia szczególnie językowe i może się czepiam, ale uważam, że za 300 tys. Głównej nagrody mam prawo wymagać by show było przemyślane i dopracowane od a do z. Niestety nie było...

„Regresa a mi” to jedna z moich ulubionych piosenek, dlatego też piszę tą notkę, by pokazać Wam jej piękno w wykonaniu kwartetu Il Divo.
4 różne narodowości, 4 różne temperamenty, 4 typy urody, 4 niepowtarzalne talenty, 4 anielskie głosy i JEDNO fantastyczne zgranie.
Polecam!






5 komentarzy:

Futbolowa pisze...

Mnie się ten zespół w ogóle nie podoba (w sensie: uczestnicy MT) i żadne z ich wykonań mnie nie powaliło. Kaleczą oryginały, a do tego jakoś tak straszą samymi sobą...

Kasiek pisze...

Kiedyś na blogu pisałam o Il Divo, dla mnie sa magią w czystej postaci, kocham chlopakow, śpiewają pięknie. Robia show! W Coloseum(ale nie tylko) i też uwazam, ze nawet do pięt dzisiejszy zespół chłopakom nie dorósł, aczkolwiek cenie ich, że sięgają do takich kawałków.

Maniaczytania pisze...

A ja tam wolę i tak wersję Toni :)

Miss Jacobs pisze...

Klaudyno,
Zgadzam się :-).

Kasiek,
Pamiętam Twoją notkę.
Cenić należy za to, że coś jeszcze chce się im robić, że mają swoje hobby i dają ludziom radość. Jednak sam fakt sięgania, nie jest dla mnie powodem do szacunku/cenienia ich, kiedy robią to źle. Tak niestety było w tym przypadku....

Manioczytania,
Każdy ma swój gust. Według mnie Toni śpiewa poprawnie, typowa ballada. Niestety kojarzę ją jedynie z tej piosenki.
Panowanie zaś chwytają mnie za duszę i nie tylko :-).

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze.

liritio pisze...

O, jesteś cudowna, przypomniałaś mi o panach, których uwielbiałam jakieś dwa lata temu (ale miałam straszne zafiksowanie na ich płytę, miesiąc w kółko słuchałam i wzdychałam, znałam na wyrywki i w ogóle świata poza tym nie widziałam, lekka przesada, wiem). A głos tego francuza, blondyna, coś pięknego.
Nie wiem czy słyszałaś ich wykonanie "Somewhere" i "Music of the Night" z B. Streisand, magia, przepiękne.