poniedziałek, 8 października 2012


Uczenie się. Studentom zwykle kojarzy się z zasadą 3Z tydzień przed sesją. W rzeczywistości człowiek uczy się przez cały czas, nawet gdy nie jest tego świadomy. M.in. o tym można przeczytać książce „Ucz się i myśl” Andrzeja Bubrowieckiego.

Wydaje się, że wystarczy usiąść, poczytać i zapamiętać. Skąd wiec te 500 stron o uczeniu się? Ano stąd, że autor był ambitny i postanowił zapoznać swojego czytelnika nie tylko z wiedzą praktyczną, ale też z niektórymi nurtami psychologicznymi oraz wynikami eksperymentów.

W tej książce opisano znacznie więcej niż kilka przykładowych metod uczenia się, które mają być pomocne przy zdawaniu wszelakich egzaminów. Mowa tu bardziej o stylu życia, sile charakteru i pracy nad nim.

Nasz organizm jest skomplikowanym komputerem, który dodatkowo potrafi generować uczucia. Taka maszyna potrzebuje więc specjalnego traktowania. Dlatego oprócz porad czysto technicznych znajdziemy również rozdziały traktujące o odżywaniu się, potrzebie aktywności fizycznej i sfery duchowej.

Kolejnym przykładem na niezwykłość tej książki fakt, że ona może towarzyszyć czytelnikowi przez całe życie. Od momentu, kiedy kupi ją rodzic i znajdzie tam pomysły na zabawy rozwijające kreatywność, aż do czasu, kiedy sam będzie przygotowywał się do obrony magisterki lub starał się o pierwszą pracę/zakładał własną firmę. Jeśli podejdzie się do niej poważnie i naprawdę zastosuje się do porad, to nie trzeba będzie wracać do tekstu, bo on będzie w nas i naszych czynach, sposobie myślenia.

Przyznam się, że wiele rzeczy wiedziałam. Z racji obranego kierunku studiów byłoby rzeczą niezwykłą, gdyby pewne fakty i nazwiska nie istniały w mojej świadomości. Ze swojej perspektywy potraktowałam tę lekturę jako formę przypomnienia i uzupełnienia wiedzy.
Zaś osoby nie mające wcześniej styczności z tą tematyką nie będą miały problemu ze zrozumieniem tekstu. Tekst jest prosty, wszelkie trudniejsze słowa i zwroty są tłumaczone.

Pan Bubrowiecki zastosował nawet zabawę z tekstem, która ma na celu uświadomienie o tym, jak niezwykły jest nasz mózg. Ona rzeczywiście często pojawia się w różnego rodzaju podręcznika, w równej formach, ale posiadających tą samą podstawę – właściwości umysłu. Zawsze daję się „nabierać” i uśmiecham się pod nosem. Jestem przekonana, że i Wasze odczucia będą podobne.

Nie ma tutaj wiele obrazków. Kilka tabelek i tym podobnych. Wszystko czarno-białe. Zadbano za to o prezentację tekstu. Wszystkie akapity, wykropkowania, cytaty, pogrubienia. To pomaga w zapamiętywaniu najważniejszych informacji i przyspiesza wyszukiwanie.

Podsumowując:
O tym, że zdobywanie wiedzy może być fascynujące, ale niekoniecznie łatwe. Z tej książki „wyciągnie się” dokładnie tyle, ile zechce się jej ofiarować – czasu, powagi, konsekwencji w działaniu. 

2 komentarzy: