środa, 20 stycznia 2010

Nie wiem jak umiera miłość, ale wiem, że ja umarłabym z nudów gdybym chciała przeczytać tą książkę do końca. Przebrnęłam ledwie przez 20 stron i miałam dość. Mam za mało czasu by marnować go na kolejną nic nie wnoszącą do mojego życia lekturę. Jest nudno, nijako, płytko etc., Jeśli historia zdarzyła się naprawdę ( a raczej tak, skoro autorem jest Nikt) przykro mi z tego powodu. Zdrada nigdy nie jest miłym przeżyciem, szczególnie po 20 latach udanego małżeństwa. Nie zmienia to jednak faktu, że nie trzeba od razu wydawać książki, wystarczy pisać do szuflady. Mam nadzieję, że książka panu pomogła. W innym wypadku byłaby chyba największą pomyłką literacką przeczytaną przeze mnie.
Omijajcie z daleka!

P.S. Na dłuższą recenzje ta książka nawet nie zasługuje.




8 komentarzy: