Carol Drinkwater to jedna z tych autorek, którą trzeba koniecznie poznać samemu.
Nie będę się rozpisywać o fabule, bo ta w pewien sposób jest oczywista. Są problemy miłosne i finansowe, w tle piękny dom będący azylem dla głównej bohaterki i zarazem autorki.
Pisze lekko i z ogromnym poczuciem humoru. Język, którym się posługuje jest barwny, co jest warunkiem koniecznym przy opisywaniu Prowansji tak bogatej w kolory i aromaty. Te książki są ogromną dawką pozytywnej energii, pokazują czytelnikowi, że można wyjść z każdej opresji. Pieniądze nie są żadną przeszkodą, bo prawdziwe marzenia potrafią dodać człowiekowi skrzydeł. Jej książki są niczym najcieplejszy koc w zimowy wieczór, którym się szczelnie otulamy i ostatnią rzeczą, o której marzymy to wyjście spod niego.
Wbrew pozorom wybrała trudny gatunek literacki. Czytelnik książek autobiograficznych oczekuje prawdy a co za tym idzie maksymalnej szczerości. Pojawia się, więc pytanie czy wszystko jest na sprzedaż? Jeśli tak to, jaką cenę wyznaczyć i czy jesteśmy w stanie przewidzieć możliwe konsekwencje?
Choć pisarka zdradza najbardziej intymne szczegóły swojego życia takie jak strata upragnionego dziecka i żałoba po nim, rozstanie z mężem, który wydawał się być tym jedynym to robi to w sposób przemyślany, delikatny, z klasą.
Kolejną rzeczą, za którą uwielbiam książki pani Drinkwater to ogrom wiedzy, jaką przekazuje swoim czytelnikom. W pewnym sensie jej książki można nazwać małymi encyklopediami. Autorka ma dar wplatania wieli dygresji i umiejętnego łączenia ich z całością powieści, dzięki temu informacje m.in. o zabytkach Francji czytelnik z przyjemnością zapamiętuje, a może nawet w niektórych przypadkach jest to bodźcem do kolejnego pogłębiania wiedzy.
Jeśli mieszka się we Francji nie sposób nie wspominać o jedzeniu. Także i tu znajdziecie mnóstwo dobrego wina oraz proste, ale jakże pyszne dania. Nie ma wprawdzie konkretnych przepisów, ale autorka na tyle dokładnie opisuje składniki przygotowywanych przez siebie potraw, że można pokusić się na eksperymenty, szczególnie teraz, kiedy zbliża się lato i dostępne będą najlepsze krajowe produkty.
Mam nadzieję, że wywołałam u Was prawdziwy apetyt na przeczytanie książek pani Drinkwater.
Bon appétit!.
Home
»
Carol Drinkwater
»
literatura angielska
»
powieść
»
przeczytane w 2011
»
Wydawnictwo Literackie
» Sezon na oliwki, Oliwkowe żniwa - Carol Drinkwater
środa, 27 kwietnia 2011
Related Posts
Szpital Babylon - Imogen Edwards - Jones
O tym, że najlepiej nie chorować wie każdy. Kiedy jednak przydarzy nam się to nie...Read more
Oliwkowy szlak - Carol Drinkwater
Carol Drinkwater znowu czaruje czytelnika swoim piórem, mami zapachami i obrazami....Read more
Garść wiadomości z Wydawnictwa Literackiego
1. Na początek zaproszenie do kanału Wydawnictwa Literackiego w serwisie YouTube. Znajdziecie tutaj ...Read more
Carol Drinkwater w Polsce !
W trakcie pobytu w Polsce autorka spotka się z czytelnikami 3 marca o...Read more
Oliwkowa farma - Carol Drinkwater
Czy istnieje jakaś reguła, dzięki której związki się udają? Jeśli tak...Read more
Hinduskie zaślubiny - Sharon Maas
Historię, której fabuła może przypominać rozległą operę mydlaną najlepiej obsadz...Read more
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)